Ann. 28 mar 2010

Hmm, to I część mojego opowiadania ;). Wszystkie postacie są rzeczywiste, zmienione są tylko imiona. Miłego czytania!

z dedykacją dla D.K. kocham cię ! .

- Aga! - darłam się jak oszalała, podczas gdy moja przyjaciółka biegła na miejsce naszej zbiórki. - Czekaj na mnie!


Zatrzymała się tak gwałtownie, że prawie na nią wpadłam.

- Pochrzaniło cię? - spytała. - Mogłam się zabić czy coś!

- Jasne, a ja jestem Obama. Nie przesadzaj.

- Spóźnimy się! Bieg!

Nie pozostało mi nic innego, jak zrobić to samo. Dlaczego o 22 na dworcach są takie tłumy? Wpadłam na kilkanaście osób zanim dotarłam do Agi, reszty i pani Sylwii, naszej wychowawczyni.

- Zuza! - uśmiechnęła się na mój widok. - Co ty tu robisz tak wcześnie?

- Proszę pani - zaczęłam. - To, że od pięciu lat się spóźniam, nie znaczy, że raz nie mogę być punktualnie!

- Chyba nie jesteś dzisiaj w sosie, co?

- Pani by też nie miała budząc się z zielonymi włosami... - odparłam i odwróciłam się w drugą stronę. Moje oczy przez chwilę szukały celu. Wysokiego, wysportowanego chłopaka z gitarą.

- Maciek!

Odwrócił się, ale nie wiedział, kto go woła. Dlatego, że mnie nie poznał, zmieniłam się od naszego ostatniego spotkania w górach: ścięłam włosy, schudłam...

- Maciek, tu jestem! - dopiero teraz mnie zauważył, chociaż wyglądał na nieco zdezorientowanego. - To ja, Zuza!

- Zuza?! - podbiegł do mnie. - Wow, nie poznałem cię...

- Mam to traktować jako komplement czy coś?

- Chyba raczej jako komplement - tu się do mnie uśmięchnął. Jego idealne wargi... - Bambi, come on!

- Ooo, jaką masz ładną nową koleżankę... - powiedział blondyn z grzywką. - Jestem Daniel, najlepszy kumpel Maćka.

- Serio? Ja myślałam, że jesteś moim najlepszym...

- Uuu, jak chcesz to mogę. Do usług - i tu zrobił skłon do ziemi.

- Bambi, ty debilu! Nie poznajesz mnie?!

- Klaudia?

- Zuza, durniu, Zuza!

- Zuza? Wow, nie poznałem cię...

- No co ty! Narnia ci się chyba spieprzyła...

- Chyba, muszę w niej przegląd zrobić. A jak tam twoja kryształowa kula z GPS-em i termometrem? Działa?

Maciek patrzył na nas jak na debili. Specjalnie mu się nie dziwiłam...

- Heh, ty pewnie nie wiesz, o co caman?

- Noo, nie bardzo...

- Aga, chodź na chwilę...! - zawołałam moją przyjaciółkę. - Wytłumacz Maćkowi, o co chodzi z Narnią itp...

- A tak wgl, to hej - powiedziała `bardzo dobrze wychowana` dziewczynka z green eyes. - Chodzi o to, że...

I w tym momencie poczułam, jak ktoś mnie przytula od tyłu. I to bardzo mocno...

- Angie! Kama! Kasia! Ola! - kochane kumpele z Wieliczki!

- A widzisz, my cię poznałyśmy! - zaczęły krzyczeć wszystkie razem.

- Taaa, bo Bambi na cały dworzec zaczął wykrzykiwać moje imię ;).

- Nooo, możliwe... - powiedziała Angie, przytuliła mnie i odciągnęła na bok. Z dala od Maćka, Agi i reszty.

- Rozmawiałaś już z moim bratem?

- Z Maćkiem? Tylko się przywitaliśmy...

- Yhm, to nie było rozmowy.!

- Angie! O co ci chodzi? Co mi miał powiedzieć?

- Chodź, trzeba się pożegnać z rodzicami, bo nam pociąg na Hel zwieje!

- Angie!... - mimo wszystko pognałam do moich rodziców. I brata.

- Pa, będę na siebie uważać, nie będę pić, palić i ćpać, starczy mi kasy...

- Zuza! Co ty znowu wygadujesz? - moja matka z bladej momentalnie zrobiła się czerwona. - Ludzie się słuchają! Co sobie o nas pomyślą?

- Mamo, tu są sami moi znajomi. Zobacz: Maciej (kazała mi używać pełnych imion w jej obecności, chociaż sama mówiła do mnie `Zuza`), Daniel, Angelika, Kamila... A tam stoi Łukasz. Znasz wszystkich, ich rodziców też, a oni znają ciebie.

- Nooo, masz rację. Aha, mam tu coś dla ciebie - ze swojej wielkiej torby z Zary wyciągnęła pacuszkę koloru rdzawofioletowego, mojego ulubionego. - Proszę, wiem, że zawsze chciałaś takie mieć...

Powoli zaczęłam odwijać zawiniątko. Ważyło niewiele, wkońcu przekonałam się o szklanym opakowaniu...

- Iiiip! Chanel no.5 !!! Kocham was!

- Cicho! Nie krzycz tak głośno. Cieszymy się, że ci się podobają - teraz dla odmiany odezwał się tata.

- Jezu, one kosztują 500 zł! Jeśli nie więcej...

- Nie ważne, ile kosztowały, ważne - że jesteś z nich zadowolona. Raz na półroku możesz dostawać takie prezenty...

- Jesteście niesamowici! Kocham was!...

- Hej, Kraków! Odjeżdzamy ! - ten głos należał do pani Sylwii. - Pocałować rodziców i wsiadać!

- Pa, jeszcze raz was kocham! Hej, Smrodzie! Nie złam sobie różdżki!

- Chcesz jeszcze na do widzenia dostać w brzuch?!

- Mamo, on mi grozi! - mój brat był niezrównoważony psychicznie, w tym roku sobie wybrał kolonie `z Harrym P.`.

- Filipie! Zuza, idź już, bo w końcu zostaniesz w Krakowie...

- Jasne, pa! - pocałowałam jeszcze każdego w policzek i pobiegłam do pani Sylwii. Maciek już siedział w przedziale. Weszłam do tego cholernie zatłoczonego wagonu i zaczęłam się z torbą przechadzać między przedziałami.

- Zuza! Chodź tutaj! - to był Maciek. Serce zabiło mi szybciej...

- Weź mi torbę! - wstał i wziął ode mnie torbę. Nasze dłonie się spotkały... - Dzięki.

- Nie ma za co. Wiesz, że cię lubię?

- Ehm... A powinnam?

- Może powinnaś wkońcu tam wejść?! - jakiś rudzielec z pryszczami tkwił w wejściu do wagonu.

- A, jasne. Sorry.

Weszłam i zaczęliśmy się śmiać. Położył moją torbę na górne półki, tuż obok swojej.

- Uhhh, myślałem, że nie zajmiecie nam przedziału! - zziajany Bambi stanął w wejściu. - Maciek, położysz mi tam na górę torbę, pliss.

- Jasne, daj. - Maciek wziął od niego torbę. Ich dłonie też się musnęły, mogę się jednak założyć, że Bambi nie miał takiego odczucia jak ja. Chyba xd.

Później wpadła Aga, za nią Wojtek i Łukasz.

- A gdzie Angie? I Kama?

- Aaa, dziewczyny są jakieś 3, 4 przedziały dalej - stwierdził Maciek. - A co, boicie się być z nami same?

- To było pytanie retoryczne? - spytała Aga.

- Traktuj to jak chcesz, widzę strach w waszych oczach xd.

- Naszych? Ty na Łukiego popatrz...

Serio, Łukasz wyglądał jak siedem nieszczęść. Chyba dalej cierpiał po rozstaniu z Agą, chociaż od tego wydarzenia minęły trzy lata.

- Raaul, żyjesz? - to pytanie było moje.

- Co? Mówiłaś coś do mnie? Żyję, żyję...

- Spóźniony zapłon masz, tyle ci powiem.

- No, nie powiem, że nie, no nie? - ha, jednak nie jest taki idiotyczny. Cały czas pamiętał teksty z `Galerianek`, których uczyłyśmy go z Agą zeszłego lata. Zresztą, wtedy Maciek miał ten film na PSP ;d.

- Maciek, masz PSP?

- Aaa, mam ;p. A co?

- Jakie masz filmy?

- `Avatar`, `Różyczka`, `Twój na Zawsze`, a, o ile mi wiadomo, Bambi ma modem...

- Bambi?! Serio masz modem?!

- No, mam, a co?

- Dopiero teraz to mówicie?! A masz laptopa?

- Mam. Wojtek, ty chyba też masz, co?

- A, no mam. - odezwał się Wojtek, który do tej pory pisał esy i gadał z Agą i Maćkiem.

- Fajnie, będzie co robić na plaży...

- To ty nie będziesz pływać?... - Maciek wyglądał na zmartwionego.

- Chcesz mnie utopić czy rozwiązać stanik?

- Jedno i drugie ;p.

- Aaa, dobrze wiedzieć.

- Przeszkadza ci to?

- Topienie czy to drugie?

- Obydwa.

- Rozwiązać sobie możesz, tylko mnie nie top...

- Jasne ;d.

Rozmawialiśmy o głupotach przez następne 3 godziny jazdy. Po 2 poczułam się senna, więc zaczęliśmy gadać o tym, kto i gdzie będzie spał.

- My z Agą zostajemy po tej stronie. Wy się dogadajcie...

- Ja zostaję tutaj, przy oknie i przy tobie! - wyrwał się Maciek. Miałam poczucie, że nie chciał dodawać tej drugiej cześci zdania...

- Ok... - lekko się do niego uśmiechnęłam.

- Zuza, nie patrz tak na mnie! - nie wiedział, gdzie ukryć rumieńce.

- Jasne, przepraszam, nie wiedziałam, że cię stresuję...

- Zuza, nie przesadzaj. Nie widzisz, że zawstydziłaś chłopaka? - Bambi nie umiał pochamować śmiechu.

- Serio, nie wkurwiajcie mnie dzisiaj.! Mam doła.

- Pati cię rzuciła?

Gdyby ludzie mogli zabijać wzrokiem, już leżałabym martwa.

- Nie chodziłem z nią. Nigdy. I nie zamierzam. - odwrócił się do okna i okrył bluzą. Momentalnie zrobiło mi się go żal, byliśmy za ostrzy. Każdy jest na swój sposób wrażliwy.

- Maciek, przepraszamy. Na serio - odezwałam się pierwsza.

- Bardzo przepraszamy - Bambi w końcu powiedział coś mądrego. - Hej, chodź, idziemy po papier.

To na niego podziałało. Mimo że był synem nauczycielki, lubił robić kawały. Które najczęściej dotyczyły mnie.

- Ale tym razem bez mojego udziału, ok? Chcę być z tego wykluczona.

- Spoks, chociaż powinienem ci coś zrobić... - uśmięchnął się łobuzersko. Brakowało mi tego uśmiechu przez te 5 miesięcy...

- Idźcie już, bo mi się spać chcę - Aga wywaliła Wojtka za drzwi. - I macie zgasić światło!

- Jasne, bo nam królowa baty zapoda... - Łukasz dalej lubił jej dogryzać.

Ann. 27 mar 2010

ZUZA.

1. główna bohaterka.

2. lat 15.

3. mieszka w Krakowie.

4. kocha się w Maćku.

5. pisze piosenki o miłości.

6. uzależniona od latte.

7. brunetka z piwnymi oczami.

8. kocha pisać esy.

9. urodzona polonistka.

10. niecierpi Patrycji i jej świty.



AGA.

1. najlepsza przyjaciółka Zuzy.

2. lat 15.

3. mieszka w Krakowie.

4. kocha się w Wojtku.

5. kocha conversy!

6. uzależniona od latte.

7. brunetka z zielonymi oczętami.

8. była Łukasza.

9. niecierpi matmy.

10. patrz punkt 10 u Zuzy.



MACIEK.

1. jeszcze nie wie, że jest beznadziejnie zakochany w Zuzi.

2. lat 17.

3. mieszka w Wieliczce.

4. gra na gitarze, ma własny zespół.

5. ma siostrę, Angelikę.

6. kocha małą czarną.

7. brunet w ray-banach.

8. lubi banany ;p.

9. nienawidzi WOS-u.

10. patrz punkt 10 u Zuzy.



DANIEL.

1. pseudo - `Bambi`.

2. lat 16.

3. mieszka w Wieliczce.

4. wierzy w krasnoludki xd.

5. ma siostrę, Kamilę.

6. nienawidzi kawy.

7. blondyn w rurkach z BigStara.

8. beznadziejnie zakochany w swoim yorku.

9. lubi infę.

10. wielki fan Verby.



P.S. Nie, Bambi nie jest gejem ;d.



ANGIE.

1. kumpela Zuzy i Agi.

2. lat 16.

3. mieszka w Wieliczce.

4. najlepsza przyjaciółka Kamy.

5. baletnica...

6. tequila to jej second name ;d.

7. blondynka z grzywką.

8. uzależniona od frencha.

9. romantyczna fizyczka ;pp.

10. patrz punkt 10 u Zuzy.



KAMA.

1. kumpela Zuzy i Agi.

2. lat 14.

3. mieszka w Wieliczce.

4. najmłodsza z mądrych ;p.

5. kocha hip-hop.

6. gustuje w karmelowym Carmi.

7. rude coś z piegami...

8. tak jak jej brat, wierzy w krasnoludki xd.

9. ha, chemica, ha.

10. patrz punkt 10 u Zuzy.



WOJTEK.

1. kumpel Maćka i Daniela.

2. lat 15.

3. mieszka w Wieliczce.

4. gra na perkusji u Maćka.

5. kocha się w... Kamie.

6. jako jedyny pije tylko tonik.

7. blondyn z grzywką na bok.

8. chodził z Kasią w przedszkolu.

9. w-f is his life!

10. patrz punkt 10 u Zuzy.



PATRYCJA.

1. paris hilton mieszka w Polsce! wiedzieliście?

2. lat 16.

3. mieszka w Wieliczce.

4. ma swoją tipsiarską świtę.

5. podoba jej się Maciek...

6. krwiopijca.

7. blondyna z pasemkami. różowymi.

8. ma 5 chichuachuał

(Piękniś, Misiu, Lolly, Pink, Dodzia).

9. nie cierpi szkoły.

10. zakochana w SOBIE!